środa, 22 maja 2013

Dzień 15: Nic się nie uda

Jestem przytłoczona ostatnimi wydarzeniami. Zwłaszcza, co usłyszałam od Virgini i mojej matki. Nie będzie żadnych wakacji. Nie będzie niczego, bo nic nam się nie uda, a matka zaś powie, że jestem nieodpowiedzialna. Czy to moja wina, że mieliśmy wypadek? No chyba nie! Dzwoniłam wiele razy do Patrici, kontaktować się próbowałam przez telefon mamy, ale wpadłam. Jestem zrozpaczona. Straciłam Patricię jako przyjaciółkę. Nie wiem, co zrobić. Nawet nie chcę już żyć.

2 komentarze:

  1. To sie kobito powies, potnij, skocz z mostu albo wynajmij jakies morderce zeby cie zabil i bedzie git :)

    OdpowiedzUsuń