piątek, 17 maja 2013

Dzień 10 : Pamięć odzyskana

Jesteśmy w trakcie lotu do Nowego Orleanu. Opuszczamy wyspę, ale pani Winkler zostaje, by dokończyć badania. Wiele zrobiła dla nas i zawsze będę niej za to wdzięczna. Z góry widać fajny widok na wyspę. Niestety żadnych rzeczy nie znaleźliśmy. Mi zostało tylko zdjęcie, które mi przypomniało, że nie jestem sama. Myślę, że to już koniec tych niemiłych wrażeń. Teraz tylko bezpiecznie wylądować w Nowym Orleanie i jakoś to dalej będzie. Gdy spojrzałam przez okno helikoptera przypomniałam sobie cały wypadek. Pamięć odzyskana. Teraz tylko musi obudzić się Patricia i możemy spędzić nasze wymarzone wakacje.

3 komentarze:

  1. Aniu, myślę, że powinnaś nadal pisać. Na moich oczach rozwijasz się od trzech lat i nadziwić się nie mogę, jak bardzo pobudziłaś swoją wyobraźnię. Pisanie przenosi nas w świat, do którego nikt inny nie ma wstępu i który możemy kreować według własnych zasad. W tym świecie czujemy się bezpieczni i szczęśliwi. Dlaczego chcesz się pozbawić szczęścia i poczucia bezpieczeństwa? Bądź sobą i pisz- to Twój dar od Boga, a dla mnie przyjemność płynąca ze świadomości, że to troszkę dzięki mnie. A te zapiski są super- coraz lepsze. Pozdrowienia- ZIELONA.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję. To miłe :) Bynajmiej wiem, ze moja praca nie idzie na marne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Boooom i tu nagle helikopter w ogniu 0.0 napewno heeee makarena ha joł :P

    OdpowiedzUsuń